21 lutego 2013

Coś do kawki... Tofinek


Kawkę pijam co rano już od dawna i przy moim niskim ciśnieniu to wręcz konieczność:-)
Jeszcze jak tej kawki nie muszę sobie sama parzyć to już jest luksus...
Rano szybko- koniecznie w dużym kubku, a po południu leniwie i na luzie- najlepiej w filiżance...

A jeszcze większy luksus to podelektować się przy niej jakimś smakołykiem...bo owszem kawę lubię słodką ale i tak uwielbiam do niej zawsze coś słodkiego... czasami to bebetka lub biszkpcik maczany w kawce i są to tzw "maczanki"... nawet Seb przyglając się co robi mama, macza sobie ciasteczka w herbatce lub soczku...

Tym razem jednak to nie maczanka daje mi przyjemność przy popołudniowej filiżnce sypanej lub rozpuszczalnej kawy, a coś w rodzaju zaparzacza do niej...
Podstawka od filiżanki na miejscu, a kawka parzy się pod... wafelkiem o nazwie Tofinek...

To jest nasze ostatnie słodkie odkrycie :-)

Dzielę się z nim Wami, bo to naprawdę extra patent...



Filiżankę z gorącą kawą (jaką lubicie- sypaną, rozpuszczalną lub z expresu) przykrywamy okrągłym wafelkiem i czekamy ok. 3 minutki. W tym czasie wafelek ogrzewa się a wraz z nim nadzienie toffii.
Popijamy kawkę i przegryzamy słodkim, cieplutkim i rozpływającym się w ustach Tofinkiem...pyyycha...


Więcej już nie zachwalam, same spróbujcie:-)

Pozdrawiam ciepło i słodko, lecę na kawkę właśnie:-)

18 lutego 2013

Owsiak na śniadanie i naleśnikowe serca

Jestem, jestem...
Cały czas jestem, tzn mnie nie brak ale czasu to i owszem...
Slow life ostatnio wiodę...:-)
Pociechy non stop w domu z małym przerwami na wizyty u sąsiadów, ja w domu i czasami poza nim (z naciskim na czasami), goście jak najbardziej w domu bywają, a ma silniejsza połowa to tu to tam (raczej w domu z przerwami na fajkę:-), no i kota nasza pół na pół (bywa w domu i na okolicznych łąkach, które już dawno zapomniały lodowe okucia sprzed 3 tygodni...
To taki telegraficzny skrót żywota późnozimowego i niedoświetlonego...
Także wszyscy w domu czekamy na wiosnę.

Nicnierobienie pasowałoby więc na tę porę roku, ale nic z tych rzeczy...
ja nie usiedzę, a to coś zrecyklinguję (powstały poduszki ze swetra i starej koszuli oraz kominy z mojego ulubionego niegdyś swetra), a to wyżyję się kulinarnie- to lubię. A jak już mam ochotę coś skrobnąć do Was- no to "time over" niestety:-)

To teraz szybciutko nim mi się czas skończy wrzucę super przepis na śniadaniez przepiśnika Jożina:
OWSIAK- placek owsiany z rodzynkami

2 łyżki płatków owsianych
2 łyżki mąki
1 jajko
szczypta soli
szczypta sody
szczypta proszku do pieczenia
1 łyżka cukru (można pominąć)
1 łyżka śmietany
garść rodzynek
ciut oliwy

Wszystkie składniki wymieszać na jednolitą masę i wylaćna rozgrzaną patelnię.
Smażyć z obu stron na rumiano.

Podawać na ciepło (na zimno też dobry)z ulubionymi dodatkami (u mnie z Lemon Curdem z tego przepisu).

Polecam- pełnowartościowe dość szybkie śniadanie.

W międzyczasie powstały też serducha dla moich Serdecznych:-)

Pozdrawiam Was ciepło!!!

Sabik

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

odwiedzają mnie...

masz chwilkę na reklamę? kliknij :-)

klikamy reklamy...