Muszę się pochwalić, no muszę...
Tak szybciutko, bo czas goni i na blogowanie jest go prawie zero...
Cudny szydełkowy blog znanej wielu nam Teiwaz z Galerii Misz Masz...i MEGA INSPIRACJA!!!
Zapragnęłam udziergać (moje umiejętności szydełkowe są średnie) pledzik z kwadracików...
A jeszcze niedawno Paula w Groszkowo Mi
pokazała swoje śliczne dzierane podusie...
Wieczory przed TV spożytkowałam na szydełkowaniu resztek cieniowanych wełenek...będzie PLEDZIK dla starszego synka, który uwielbia niebieskości i zgaszone męskie barwy...
Są kwadraty i ciągle powstają...
Zapomniałam, że jeszcze w Lawendowym Kredensie ujrzałam ostatnio takie dzierganki...
A propos, lubię linkować Wasze posty i blogi, bo czasem niejedna z Nas poznaje całkiem nowe miejsce z inspirującymi pracami...ale wyżej zalinkowane blogi to na pewno znacie:-))
Pozdrawiam i zmykam do prac przedwiosennych:-)
5 marca 2012
3 marca 2012
Lubimy blogowe wymianki...
Ja lubię! Zdecydowanie sprawia mi to przyjemność, a jeszcze większa satysfakcja gdy prezenty wymiankowe są trafione i cieszą ...
Tym razem o wymiankę poprosiła mnie Tutinella, do której systematycznie zaglądam i podziwiam misterne patchworki i wyroby szyciowe... naprawdę ma talent i zapał:-)
Tutinko miło było się wymienić wytworami nawzajem, dzięki !!
Dostałam od Tutinelli piękny ocieplacz imbrykowy i podkładeczki- takie soczyste, w sam raz na cieplejsze dni, które mam nadzieję nadchodzą wielkimi krokami...
Moja kociolubna córcia otrzymała piękny worek z kotami na swoje zabawki...
Dość gadania...
ocieplacz tymczasowo jako pokrowiec kuchennego robota...;-) na mojej głowie też już był ( po poście Tutinelli:-))
poranne śniadanko- świeży sok pomarańczowy i muffinki kokosowe (przepis niżej)
woreczek kociany z cuuudną różową podszeweczką
Córcia zabawki spakowała... i podziękowała:-)
A ode mnie pofrunęły scrapki-
notesik na szyciowe projekty
różana ramka na zdjęcie z motylkami
i przepiśnik...
a teraz w kolorze
miałam obawy, oj miałam...czy trafię stylem...miały być kropki, retro, pinupsy... Tutinelka zadowolona i to mnie cieszy!!
Koniecznie zajrzyjcie do Tutinelli- cuda szyje!!
Przepis na przeeepyszne muffinki, oczywiście eksperyment babeczkowy bardzo udany:
MUFFINKI KOKOSOWE NA OTRĘBACH PSZENNYCH by SABIK
1/2 szkl. mąki
1/2 szkl. otrębów pszennych
75 g wiórek kokosowych
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki sody
1/2 szkl. cukru
1 szkl. kefiru
2 jajka
3 łyżki oliwy
Składniki suche wymieszać w jednej misce, składniki mokre w drugiej, następnie połączyć suche i mokre składniki. WYpełniać dołki w formie (posmarowane oliwą) do 3/4 wysokości, na wierzchu układać np papaje kandyzowane, rodzynki, żurawiny suszone.
Piec w 200 st. przez 15 minut.
Smacznego!!!
Pozdrawiam ciepło przedwiosennie!!!
Tym razem o wymiankę poprosiła mnie Tutinella, do której systematycznie zaglądam i podziwiam misterne patchworki i wyroby szyciowe... naprawdę ma talent i zapał:-)
Tutinko miło było się wymienić wytworami nawzajem, dzięki !!
Dostałam od Tutinelli piękny ocieplacz imbrykowy i podkładeczki- takie soczyste, w sam raz na cieplejsze dni, które mam nadzieję nadchodzą wielkimi krokami...
Moja kociolubna córcia otrzymała piękny worek z kotami na swoje zabawki...
Dość gadania...
ocieplacz tymczasowo jako pokrowiec kuchennego robota...;-) na mojej głowie też już był ( po poście Tutinelli:-))
poranne śniadanko- świeży sok pomarańczowy i muffinki kokosowe (przepis niżej)
woreczek kociany z cuuudną różową podszeweczką
Córcia zabawki spakowała... i podziękowała:-)
A ode mnie pofrunęły scrapki-
notesik na szyciowe projekty
różana ramka na zdjęcie z motylkami
i przepiśnik...
a teraz w kolorze
miałam obawy, oj miałam...czy trafię stylem...miały być kropki, retro, pinupsy... Tutinelka zadowolona i to mnie cieszy!!
Koniecznie zajrzyjcie do Tutinelli- cuda szyje!!
Przepis na przeeepyszne muffinki, oczywiście eksperyment babeczkowy bardzo udany:
MUFFINKI KOKOSOWE NA OTRĘBACH PSZENNYCH by SABIK
1/2 szkl. mąki
1/2 szkl. otrębów pszennych
75 g wiórek kokosowych
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki sody
1/2 szkl. cukru
1 szkl. kefiru
2 jajka
3 łyżki oliwy
Składniki suche wymieszać w jednej misce, składniki mokre w drugiej, następnie połączyć suche i mokre składniki. WYpełniać dołki w formie (posmarowane oliwą) do 3/4 wysokości, na wierzchu układać np papaje kandyzowane, rodzynki, żurawiny suszone.
Piec w 200 st. przez 15 minut.
Smacznego!!!
Pozdrawiam ciepło przedwiosennie!!!
29 lutego 2012
T-shirt po recyklingu równa się śliniak...
Szybki projekt i jeszcze szybsze wykonanie...
potrzeba matką wynalazków...
jedzenie papek wymaga śliniaka...mamy kilka, ale najlepsze są takie, które można ubrać jak koszulkę przez głowę...
Sprawdzone przy starszych pociechach...ale wtedy nie byłam aż taka craftująca ;-)
Do wykonania szybkiego śliniaka potrzebny jest zbędny T-shirt...
Wycinamy poniższy kształt (lub też inny wg uznania i potrzeb)
po złożeniu wygląda tak:
a tak wygląda na Papkożercy
dodam, że śliniak wprawia w dobry nastrój jak widać powyżej :-))
Oczywiście to wersja surowa, prosto spod nożyczek...można wzbogacić przeszyciami, aplikacjami, gryzaczkami na tasiemkach itp... ale czas musiałby być z gumy :-))
na prasowanie też nie było chwili ...
pozdrawiam Was przedwiosennie!!
P.S. niedługo pochwalę się wymiankami z dwiema przesympatycznymi blogerkami:-)
potrzeba matką wynalazków...
jedzenie papek wymaga śliniaka...mamy kilka, ale najlepsze są takie, które można ubrać jak koszulkę przez głowę...
Sprawdzone przy starszych pociechach...ale wtedy nie byłam aż taka craftująca ;-)
Do wykonania szybkiego śliniaka potrzebny jest zbędny T-shirt...
Wycinamy poniższy kształt (lub też inny wg uznania i potrzeb)
po złożeniu wygląda tak:
a tak wygląda na Papkożercy
dodam, że śliniak wprawia w dobry nastrój jak widać powyżej :-))
Oczywiście to wersja surowa, prosto spod nożyczek...można wzbogacić przeszyciami, aplikacjami, gryzaczkami na tasiemkach itp... ale czas musiałby być z gumy :-))
na prasowanie też nie było chwili ...
pozdrawiam Was przedwiosennie!!
P.S. niedługo pochwalę się wymiankami z dwiema przesympatycznymi blogerkami:-)
27 lutego 2012
Szydełko plus sznurek...
Coś tam kiedyś szydełkowałam... dawno... nawet udał mi się szalik i czapka...
Szydełko mi nie obce, choć nie potrafię wyszydełkować misternych serwetek czy koronek...
A widział kto rzucony na szydełkowe wyzwanie sznurek jutowy... czemu nie!!
Czy tylko koronki delikatne i zwiewne, których nie umiem zdziałać? ;-))
Proszę oto efekt weny po tym jak dostałam w prezencie...sznurek jutowy...no bo tak lubisz sznurki:-)) jeszcze żeby to był sznur świecidełek ...a to po prostu zwykły jutowy sznurek, który polubiłam i stosuję w scrapowaniu:-)
Zakład powroźniczy wiecie co to? Właśnie jeszcze takie istnieją i sznurek produkują...
Szydełkowy wytworek ma być podkładką pod gąrący gar...ot tak przyziemnie...
a może Was zainspiruję...
Pozdrawiam ciepło!!
Szydełko mi nie obce, choć nie potrafię wyszydełkować misternych serwetek czy koronek...
A widział kto rzucony na szydełkowe wyzwanie sznurek jutowy... czemu nie!!
Czy tylko koronki delikatne i zwiewne, których nie umiem zdziałać? ;-))
Proszę oto efekt weny po tym jak dostałam w prezencie...sznurek jutowy...no bo tak lubisz sznurki:-)) jeszcze żeby to był sznur świecidełek ...a to po prostu zwykły jutowy sznurek, który polubiłam i stosuję w scrapowaniu:-)
Zakład powroźniczy wiecie co to? Właśnie jeszcze takie istnieją i sznurek produkują...
Szydełkowy wytworek ma być podkładką pod gąrący gar...ot tak przyziemnie...
a może Was zainspiruję...
Pozdrawiam ciepło!!
26 lutego 2012
Papa rapa...pierwsze jedzonko!
A dzisiaj będzie tylko mały digiscrap z papkożercą w roli głównej...
Ten nasz pączek w maśle jest taki tłuścieńki, będąc do tej pory tylko na niezastąpionym maminym jedzonku:-)
Skończyła się płynna dieta- po 6 miesiącach "pijaństwa" czas na PAPKI.
Na pierwszy rzut poszło JABŁUSZKO ze słoiczka- Mały z miną jak po cytrynie ;-)
A w kolejnośći MARCHEWKA GOTOWANA Z JABŁUSZKIEM- już nie ze słoika... ugotowane-spapkowane i podane... zjedzone może 3 łyżeczki...blee...;-))
Przyjdzie wkrótce czas na kaszki i obiadki...powolutku...
Młode mamy co sądzicie o podawaniu kaszki manny (chodzi o gluten) już po 6 miesiącu życia...?
Co moje kolejne dziecko to nowe wytyczne żywieniowe...
Do tej pory z glutenem należało się wstrzymywać podając początkowo zdecydownie kaszki bezglutenowe...
Pozdrawiam ciepło przedwiosennie!!
Sabik
Ten nasz pączek w maśle jest taki tłuścieńki, będąc do tej pory tylko na niezastąpionym maminym jedzonku:-)
Skończyła się płynna dieta- po 6 miesiącach "pijaństwa" czas na PAPKI.
Na pierwszy rzut poszło JABŁUSZKO ze słoiczka- Mały z miną jak po cytrynie ;-)
A w kolejnośći MARCHEWKA GOTOWANA Z JABŁUSZKIEM- już nie ze słoika... ugotowane-spapkowane i podane... zjedzone może 3 łyżeczki...blee...;-))
Przyjdzie wkrótce czas na kaszki i obiadki...powolutku...
Młode mamy co sądzicie o podawaniu kaszki manny (chodzi o gluten) już po 6 miesiącu życia...?
Co moje kolejne dziecko to nowe wytyczne żywieniowe...
Do tej pory z glutenem należało się wstrzymywać podając początkowo zdecydownie kaszki bezglutenowe...
Pozdrawiam ciepło przedwiosennie!!
Sabik
23 lutego 2012
Wiosennie okiennie...
moje dzieci już chcą Małżę (czyt. Marzannę) topić...
mają dość zimna i śniegu...
czas więc wiosnę nawoływać, klekotać na bociany, głaskać cebulki kwiatowe...
moje cebulki w ogródku jeszcze śpią, ale pojawiły się w oknie świeżutkie (czyt. zeszłoroczne) krepinowekrokusy...lecz w nowe odsłonie...
a właściwie osłonie, którą jest prześliczna wytłoczka jajeczna... mam słabość do ładnych wytłoczek...
niczym nieozdobiona służy wiosennej dekoracji...
a okienna gałązka wierzbowa zrzuciła śnieżynki i przywitała motyle...
czekam na wyjątkowego motylego gościa...ale na razie ciii....
pozdrawiam kolorowo!!!
mają dość zimna i śniegu...
czas więc wiosnę nawoływać, klekotać na bociany, głaskać cebulki kwiatowe...
moje cebulki w ogródku jeszcze śpią, ale pojawiły się w oknie świeżutkie (czyt. zeszłoroczne) krepinowekrokusy...lecz w nowe odsłonie...
a właściwie osłonie, którą jest prześliczna wytłoczka jajeczna... mam słabość do ładnych wytłoczek...
niczym nieozdobiona służy wiosennej dekoracji...
a okienna gałązka wierzbowa zrzuciła śnieżynki i przywitała motyle...
czekam na wyjątkowego motylego gościa...ale na razie ciii....
pozdrawiam kolorowo!!!
21 lutego 2012
Różane tagi recyklingowe i pierwszy digi scrap
Były sobie papierowe metki sklepowe, o których pisałam tutaj...
Postanowiłam wykorzystać je do wykonania tagów, takich z podziękowaniami, które można dopiąć do prezentu darowanego w podzięce właśnie...
Różane papierki zakupione na Alledobrych zakupach oraz resztki papierków Kapuśniaczek i nutkowego ze Skrappasji:-)
Różane tagi akurat dla kobiety, delikatnie postarzone Distressem Photo Vintage i pociągnięte Cracklem.
A na doadtki czekają jeszcze tagi w klimatach marokańskich...bo takie mini papierki zakupiłami i bardzo mi pasowały do tagów właśnie...tylko weny nie mam na ozdobienie...podpowiedzcie coś... może dać im jakieś guziczki, sznurki, tasiemki??
Jak mnie oświeci to dokończę je...
A ostatnio wciągnął mnie digi scrap... wyszperałam w necie darmowe zestawy i wyscrapowałam co poniżej:
Tymczasem ostatkujcie bo od jutra pościmy tzn piszemy więcej postów:-))
pozdrawiam przedwiosennie!
Postanowiłam wykorzystać je do wykonania tagów, takich z podziękowaniami, które można dopiąć do prezentu darowanego w podzięce właśnie...
Różane papierki zakupione na Alledobrych zakupach oraz resztki papierków Kapuśniaczek i nutkowego ze Skrappasji:-)
Różane tagi akurat dla kobiety, delikatnie postarzone Distressem Photo Vintage i pociągnięte Cracklem.
A na doadtki czekają jeszcze tagi w klimatach marokańskich...bo takie mini papierki zakupiłami i bardzo mi pasowały do tagów właśnie...tylko weny nie mam na ozdobienie...podpowiedzcie coś... może dać im jakieś guziczki, sznurki, tasiemki??
Jak mnie oświeci to dokończę je...
A ostatnio wciągnął mnie digi scrap... wyszperałam w necie darmowe zestawy i wyscrapowałam co poniżej:
Tymczasem ostatkujcie bo od jutra pościmy tzn piszemy więcej postów:-))
pozdrawiam przedwiosennie!
20 lutego 2012
Pół roczku za nami...
i z nami jest już nasz mały Seb:-)
czas zupełnie niepojęty...dlaczego tak pędzi...?
oby zawsze mozna było wsiąść i wysiąść w odpowiednim momencie :-)
Chwile są najpiękniejsze i doceniajmy je z całych sił a w pamięci zachowujmy tylko te najpiękniejsze i dobre:-)
czas zupełnie niepojęty...dlaczego tak pędzi...?
oby zawsze mozna było wsiąść i wysiąść w odpowiednim momencie :-)
Chwile są najpiękniejsze i doceniajmy je z całych sił a w pamięci zachowujmy tylko te najpiękniejsze i dobre:-)
15 lutego 2012
Powalentynkowo- drugie życie swetra...
Recyklingi bardzo lubię...
Pretekstem do podarowania staremu swetrowemu golfikowi nowego życia były Walentynki...a może po prostu chęć posiadania przez moją latorośl sercowej poduchy...
myśl...nożyczki...cięcie...szybkie szycie...JEST!!
PODUCHA SERCE... sweterek żyje i ma się dobrze... rękawy mogły być łapkami serca ale pójdą na inny cel:-)
pozdrawiam cieplutko, bo za oknem wieje jak... na podkarpaciu:-))
Pretekstem do podarowania staremu swetrowemu golfikowi nowego życia były Walentynki...a może po prostu chęć posiadania przez moją latorośl sercowej poduchy...
myśl...nożyczki...cięcie...szybkie szycie...JEST!!
PODUCHA SERCE... sweterek żyje i ma się dobrze... rękawy mogły być łapkami serca ale pójdą na inny cel:-)
pozdrawiam cieplutko, bo za oknem wieje jak... na podkarpaciu:-))
12 lutego 2012
Kropki kratki- męski notes
Dla mojej Połowy...
właściwie to nie notes a raczej etui na bloczki zrywanych karteczek...
miał być męski... kolory stonowane, a wygląd podniszczony...
mimo, że kropki to raczej kobiecy detal to tutaj wydały mi się odpowiednie:-)
etui posiada kieszonkę do zamieszczenia karteczek, można je wymieniać...
zapinane na guzik i pentelkę...
w środku kratka...pasuje do kropek...?:-))
a na zewnątrz kieszonka z podręcznym kalendarzykiem
notesik zgłaszam do Szuflady na kropkowe wyzwanie:-)
A na słodko dzisiaj karnawałowe faworki...czyli chrust...
Wyszły pyszne i kruche...z tego przepisu:-)
Ach, komentarze pod postem z moją różaną ramką bardzo mnie ucieszyły...nie zawsze mam czas by odpowiedzieć na nie...ale wielkie dzięki za miłe słowa od każdej z Was:)
Pozdrawiam cieplutko!!!
Sabik
właściwie to nie notes a raczej etui na bloczki zrywanych karteczek...
miał być męski... kolory stonowane, a wygląd podniszczony...
mimo, że kropki to raczej kobiecy detal to tutaj wydały mi się odpowiednie:-)
etui posiada kieszonkę do zamieszczenia karteczek, można je wymieniać...
zapinane na guzik i pentelkę...
w środku kratka...pasuje do kropek...?:-))
a na zewnątrz kieszonka z podręcznym kalendarzykiem
notesik zgłaszam do Szuflady na kropkowe wyzwanie:-)
A na słodko dzisiaj karnawałowe faworki...czyli chrust...
Wyszły pyszne i kruche...z tego przepisu:-)
Ach, komentarze pod postem z moją różaną ramką bardzo mnie ucieszyły...nie zawsze mam czas by odpowiedzieć na nie...ale wielkie dzięki za miłe słowa od każdej z Was:)
Pozdrawiam cieplutko!!!
Sabik
11 lutego 2012
Ta dam...wyniki są!!!
Miło mi niezmiernie, że tak licznie wzięłyście udział w moim Candy!!!
Bardzo Wam dziękuję, bo to naprawdę niezły doping...
Wszystkie miłe komentarze biorę sobie do serducha i cieszę się ogromnie, żę zapiśnik przypadł Wam do gustu:-)
A było tych komentarzy 68 w tym jeden mój (odpowiedz) i jeden podwójny Żani:-)
Losowanie odbyło się randomem, bo naprawdę nie miałam kiedy i jak pisać losów...
A teraz rzec mi się chce: jacież kręcę!!!
Random wylosował...
liczbę...
i jakież była moja mina...?
siedemnasty komentarz napisała...
ANULA
!!!
moje gratulacje Anulka!!!
adresik Twój znam ... dla niewtajemniczonych... Anulka to świetna scraperka, z którą małam wielką przyjemność umówić się na wymiankę...
Jak widać los bywa bardzo ciekawy:-)
Dzięki dziewczyny, zaglądajcie do mnie... nie tylko po cukierki...;-)
Sabik
Bardzo Wam dziękuję, bo to naprawdę niezły doping...
Wszystkie miłe komentarze biorę sobie do serducha i cieszę się ogromnie, żę zapiśnik przypadł Wam do gustu:-)
A było tych komentarzy 68 w tym jeden mój (odpowiedz) i jeden podwójny Żani:-)
Losowanie odbyło się randomem, bo naprawdę nie miałam kiedy i jak pisać losów...
A teraz rzec mi się chce: jacież kręcę!!!
Random wylosował...
liczbę...
i jakież była moja mina...?
siedemnasty komentarz napisała...
ANULA
!!!
moje gratulacje Anulka!!!
adresik Twój znam ... dla niewtajemniczonych... Anulka to świetna scraperka, z którą małam wielką przyjemność umówić się na wymiankę...
Jak widać los bywa bardzo ciekawy:-)
Dzięki dziewczyny, zaglądajcie do mnie... nie tylko po cukierki...;-)
Sabik
Subskrybuj:
Posty (Atom)
-
Witajcie! Wyskrapowałam notesik ...a właściwie ZAPIŚNIK:-) Papierki całkiem świeżutkie , a notesik w efekcie zamierzonym jest PODNISZC...
-
Tak bym chciała mieć więcej czasu na blogowanie... Tymczasem mam do Was Dziewczyny prośbę! Ogromną zresztą :-) Otóż moja pociecha wysłał...







































